Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Strony: 1 [2]
Drukuj
Autor Wątek: Nakazy i zakazy, czyli jak wycieka Wolność  (Przeczytany 22623 razy)
wues
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 32


« Odpowiedz #15 : 08-11-2010, 15:28:09 »

Ale czy jest szansa, zeby takich ludzi przekonac? Jesli to np. ktos kogo lubimy, to czy jest sens narazac nasze stosunki towarzyskie? Podtrzumuje swoje przypuszczenie ze osoby uzywajace takich argumentow jakie byly przytoczone wczesniej, sa odporne na jakiekolwiek sensowne argumenty. Jedyny sposob by zmienic ich zdanie to propaganda. Tzn gdyby hipotetycznie przejac media i szkolnictwo, to mozna by bylo w przeciagu pokolenia zmienic ich zdanie... ale to znowu nie byliby ludzie myslacy samodzielnie, tylko bezmyslnie wyrazajacy "swoje" zdanie. Na tym przykladzie to widac... powiedzmy ze 60% uzna ze zakaz jest ok, 35% uzna ze to przegiecie, bo zakaz utrudni im zycie, a tylko 5% rozumie ze tu nie chodzi o to czego zakazujemy, tylko wlasnie o zasady. I jesli ktos kogo lubie, tego nie rozumie, to wole z nim na ten temat nie rozmawiac. Ja sie zdenerwuje, on sie zdenerwuje, zrozumiec nie zrozumie, a na drugi dzien nie bedzie sie do mnie odzywal.
Zapisane
hanka
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 49


« Odpowiedz #16 : 22-11-2010, 12:50:46 »

Ojoj, chyba Panie Witku Pan wykrakał z tymi emeryturami... Słyszałam, że są propozycje zlikwidowania OFE i całkowitego powrotu do ZUS. Ale czemu Ekwador? Nie ma nic bliżej?
Zapisane
Naczelny
Administrator
Aktywny użytkownik
*****
Wiadomości: 248



WWW
« Odpowiedz #17 : 23-11-2010, 19:01:04 »

Ale czy jest szansa, zeby takich ludzi przekonac? Jesli to np. ktos kogo lubimy, to czy jest sens narazac nasze stosunki towarzyskie?

W zasadzie może i racja... szczerze mówiąc mam mieszane uczucia i raz optowałbym za tym, żeby jednak ludzi uświadamiać, a innym razem, gdy dociera do mnie beznadziejność sytuacji, właściwie postępuję tak samo i staram się nie wdawać w dyskusję, nawet gdy ktoś inny ją rozpoczyna. No chyba, że jest to ktoś kogo naprawdę szanuję i wiem, że można z nim porozmawiać na odpowiednim poziomie, bo to przecież nie odmienne poglądy tak irytują, tylko intelektualna "płycizna" i brak zastanowienia nad nimi osoby, która je wypowiada. Ale może zostawmy już ten przykry temat.

Ojoj, chyba Panie Witku Pan wykrakał z tymi emeryturami... Słyszałam, że są propozycje zlikwidowania OFE i całkowitego powrotu do ZUS. Ale czemu Ekwador? Nie ma nic bliżej?

Ja przez weekend balowałem w Krakowie i przyznam, że ta informacja dotarła do mnie w szczątkowym brzmieniu. Prawie nic na ten temat nie wiem, więc trudno mi coś konkretnego tak na szybko powiedzieć. Ale wiem, że cokolwiek rząd wymyślił, na pewno chodzi mu o nasze dobro Uśmiech.
I druga sprawa, nie ma praktycznie żadnego znaczenia, czy OFE zostaną, czy nie. Jak dla mnie ZUS=OFE, to tylko nowszy sposób mydlenia ludziom oczu. Jeśli Polska nie przeprowadzi odpowiednich reform (a nie sądzę, bo demokracja ma to do siebie, że w zasadzie wszelkie zmiany idą z definicji w złym kierunku), to moje pokolenie żadnych emerytur nie dostanie. Nie chodzi o to że będą niskie, ich po prostu nie będzie! Jak dobrze pójdzie to będą jakieś zapomogi podobnie jak w Albanii. Jesteśmy perfidnie okradani i będziemy okradani tak długo jak się da. Potem się wszystko zawali, no chyba że wcześniej będzie jakiś koniec świata:). A czy jesteśmy okradani za pomocą wynalazku o nazwie ZUS, czy OFE... wsio rawno, jak mawiali nasi bracia Rosjanie. A propos skrótowców przypomniał mi się taki tekst:

LBJ took the IRT
Down to 4th Street USA
When he got there
What did he see?
The youth of America on LSD

LBJ IRT
USA LSD

LSD LBJ
FBI CIA

FBI CIA
LSD LBJ
Zapisane

To explore strange new worlds, to seek out new life and new civilizations, to boldly go where no man has gone before.
wues
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 32


« Odpowiedz #18 : 25-11-2010, 14:19:19 »

Ale wiem, że cokolwiek rząd wymyślił, na pewno chodzi mu o nasze dobro Uśmiech.
To oczywiscie ironia? Albo zabraklo slowa 'nie'?
Zapisane
Naczelny
Administrator
Aktywny użytkownik
*****
Wiadomości: 248



WWW
« Odpowiedz #19 : 07-12-2010, 20:37:44 »

Właściwie chyba powinienem to wziąć w cudzysłów, bo to chyba Korwin-Mikke powiedział coś w stylu: „rząd ciągle chce naszego dobra... a my mamy go już tak mało”.  Uśmiech
Mam już trochę lat na karku i nie mam żadnych wątpliwości, że rządzący zawsze chcą naszego dobra... niestety, dobra rozumianego właśnie w ten sposób. Jeśli likwiduje się OFE, to przecież nie dlatego, że ktoś z rządzących się martwi o nasza przyszłą emeryturę, bo ich myśli nie wybiegają dalej niż najbliższe wybory. Chodzi tylko o to, żeby do nich przetrwać i zachować poparcie. Ten system bankrutuje, ale nie chodzi nawet o jego ratowanie, tylko o zamaskowanie tego tak długo jak się da.
Przy okazji przepraszam, że odpisuję z takim poślizgiem. Za dużo mam na głowie i wiecznie coś zaniedbuję... proszę się na mnie nie gniewać.
Zapisane

To explore strange new worlds, to seek out new life and new civilizations, to boldly go where no man has gone before.
redakcja
Aktywny użytkownik
*****
Wiadomości: 132


tautologią kaprysów... makulatury chmurą...


« Odpowiedz #20 : 09-12-2010, 18:21:15 »

Odnośnie zakazów i nakazów, Rafał wysłał na Facebooku:

http://demotywatory.pl/2339982
Zabraniają facetowi wybudować sobie dom z desek...

Oczekuję na zakaz sadzenia marchewek w ogródku i własnoręcznego szycia ubrań Język jeszcze jakieś genialne pomysły?
Zapisane

Mijaj zdrów otwarte okna.
Naczelny
Administrator
Aktywny użytkownik
*****
Wiadomości: 248



WWW
« Odpowiedz #21 : 12-12-2010, 23:02:30 »

Żebyś nie wykrakała... oni są zdolni do wszystkiego. A tu jeszcze coś w tym temacie:
http://www.youtube.com/watch?v=6kkAMbeBXcM
Oczywiście facet ma rację w 100% i można go tylko podziwiać za odwagę, problem w tym, że takich ludzi jest mało. Większości kompletnie nie przeszkadza to, że tę wolność się im ogranicza.
Zapisane

To explore strange new worlds, to seek out new life and new civilizations, to boldly go where no man has gone before.
Strony: 1 [2]
Drukuj
Skocz do: