Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Strony: [1] 2
Drukuj
Autor Wątek: jak facet zalazł Ci za skórę co robisz?  (Przeczytany 16344 razy)
duende
Moderator
Użytkownik
*****
Wiadomości: 96



« : 26-03-2009, 11:37:41 »

Taki temat nasunął mi się jak przypomniała mi się moja przygoda miłosna... czy potraficie wybaczyć np zdradę ?
Np.dowiadujecie się że Wasz mąż, partner  ma kogoś na boku, robicie mu awanturę on obiecuje że to zakończy ale okazuje się że nie kończy, straszycie że to koniec on znów obiecuje i tak ciągle w kółko ...ile razy potraficie wybaczyć i czy w ogóle potraficie wybaczyć?
Czym jest zdrada?
Zapraszam do dyskusji:)
Zapisane

Prettiest mess you've ever seen...Mrugnięcie
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #1 : 26-03-2009, 15:12:25 »

Zdradę mogę tłumaczyć różne sytuacje.Jeżeli była jeden raz (z głupoty)wybaczam.Gdyby zakochał się - nie.Awantury nie robię bo nie jestem zwolenniczką awantur ale dyskusji i zmian.Nie ma dla mnie obietnic,że zakończy ten romans bo tego nie zrobi(będzie kłamał)Nie straszę go bo to nie dziecko.Po prostu z bólem serca ale rezygnuję z niego.
Zapisane

iwa
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #2 : 27-03-2009, 12:54:41 »

Jak facet zalazł mi za skórę,to nie rozpaczam tylko umawiam się z płcią odmienną i hulaj dusza.........
Zapisane

iwa
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #3 : 27-03-2009, 13:54:02 »

"Wierność wyczerpuje się,
gdy nie jest oparta na miłości,
na prawdziwej miłości."



LOUIS ARAGON
Zapisane

iwa
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #4 : 30-03-2009, 09:58:40 »

Czy mi się zdaje czy koleżanki mają sielankę z facetami Co?
Życzę miłego dnia choć za oknami :ciągle pada,,,,,,,jak w piosence Uśmiech
Zapisane

iwa
duende
Moderator
Użytkownik
*****
Wiadomości: 96



« Odpowiedz #5 : 30-03-2009, 13:44:36 »

witam...sielanka e nie Iwa żadna sielanka  ,żaden facet Chichot
Zapisane

Prettiest mess you've ever seen...Mrugnięcie
puchacz
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 3



« Odpowiedz #6 : 30-03-2009, 19:08:14 »

Pewien facet mial trzy bliskie przyjaciółki, ale nie wiedzial z
 która sie ozenic.Postanowil wiec przeprowadzic test, zeby przekonac sie, która z
  nich jest najodpowiedniejsza  kandydatka na zone.
  Wyciagnal z konta 15.000 euro , dal 5000  kazdej z nich mówiac:
  - Wydaj je wedlug wlasnego uznania.
 
 Pierwsza pobiegla na zakupy: ubrania, bizuteria,
 fryzjer, gabinet odnowy biologicznej itd
  Wrócila do goscia i mówi:
  - Wydalam wszystkie Twoje pieniadze dla Ciebie, aby Ci
 sie  bardziej podobac  Poniewaz Cie kocham
 Druga takze wybrala sie na zakupy: nowy sprzet stereo, telewizor
 plazmowy, dwie pary nart, zestaw kijów golfowych itp
  Wrócila do goscia i mówi:
  Wydalam wszystko, aby Cie uszczesliwic, aby Ci sie przypodobac
  Poniewaz  Cie kocham
  Trzecia wziela pieniadze i zainwestowala je
  na gieldzie...... w  ciagu trzech dni podwoila inwestycje, oddala gosciowi
  5000 Euro i powiedziala:
  - Zainwestowalam Twoje pieniadze zarobilam wlasne. Teraz moge je
  sobie spokojnie wydac. Zrobilam to bo cię kocham!
  Wtedy mezczyzna zaczoł myśleć i myśleć i myśleć
  i  myslec.. (mezczyzni duzo mysla...)
  i myslec.. (mezczyzni naprawde duzo myślą)
   i myslec.. (UFF, cos dlugo to trwa)
 ... I ozenil sie z ta,.....
 co  miala najwieksze cycki
  Bo mezczyzn duzo mysla, ale w ostatecznosci powielaja wciaz te
 same  scenariusze!!
 Duży uśmiech
 

Zapisane
puchacz
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 3



« Odpowiedz #7 : 30-03-2009, 19:09:38 »

 :DJak zalazł za skórę to wiadomo co robię  --- zamieniam na lepszy model  Duży uśmiech
Zapisane
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #8 : 30-03-2009, 19:21:29 »

Ładne to opowiadanie,oparte na faktach ;)Ale są różni mężczyzni jak i różne kobiety.Jeśli zaś chodzi o cycki to moje choć nie małe,rosną przy moim facecie.Może dlatego,że rzadko się widujemy Duży uśmiech
Zapisane

iwa
monisia
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #9 : 31-03-2009, 09:08:23 »

Ja jestem zwolenniczką walki o związek a nie przy pierwszych problemach "zmieniania na inny model". Może dlatego że jestem już męzatką 5 lat, że mam cundego syna, dla ktorego chce jak najlepiej. Mam cała mase znajomych ktorzy sa po rozwodach chociaz niektorzy nie ukończyli jeszcze trzydziestki. Teraz ludzie zaraz rezygnuja, zmieniaja parnterow, nie podejmuja nawet walki o związek! Ida po prostu na łatwizne moim zdaniem. Rozejść mozna się zawsze, zanim się to uczyni trzeba mieć śwadomość że zrobiło się wszystko żeby uratować związek.
Zapisane
duende
Moderator
Użytkownik
*****
Wiadomości: 96



« Odpowiedz #10 : 31-03-2009, 09:41:16 »

Monisia to masz odwrotnie niż ja Uśmiech bo wiadmo małe problemy-trzeba ratować , walczyć ale jeżeli okazuje się że to walak z wiatrakami lepeij sie rozejśc niż uprzyrzać sobie życie i ja np nie jestem zwolenniczką bycia razem "dla dobra dziecka" bo co to dobrego kiedy dziecko widzi jak rodzice skaczą sobie do gardeł, z wielu przypadków moich znajomych którzy żyli w takich rodzinach  nie rodzinach widzę że każdy z nich woli mieć osobno rodziców niż udawać że się ich ma ... pozdrawiam...
Zapisane

Prettiest mess you've ever seen...Mrugnięcie
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #11 : 31-03-2009, 10:04:08 »

Monisiu,przyznaję Ci rację-o związek trzeba walczyć ale nie do upadłego Uśmiech
Duende,Ty też masz rację.Ratuje się to co obu przyniesie korzyść bycia razem.
Życie jest jedno i nic na siłę i nic na pokaz.Bycie razem ma wszystkim przynosić radość. Duży uśmiech
Rozstania to trudne i przykre decyzje ale czasem tak trzeba,żeby na starość nie płakać,że się nic nie zrobiło.
Zapisane

iwa
monisia
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #12 : 01-04-2009, 12:05:31 »

Oczywiście dziewczeta, że nie ma co walczyć do ostatniej kropli krwi. Chodziło mi o to, że obecnie młodzi ludzie jak tylko im się coś zaczyna nie układać to zaraz rezygnuja i wskakuja w inne ramiona. Jeśli nie da sie być razem to oczywiście że trzeba się rozejść, ale najpierw myślę że warto spróbować ratować to co jest, bo moze sie okazać po latach ze te "inne ramiona" wcale nie są lepsze, a te stare były naprawde ok Uśmiech Duende ja tez nie uważam że trzeba byc z parnerem dla dziecka. Jestem daleka od takiego myslenia. Chodziło mi o to że jak człowiek ma juz dziecko, to gdy pojawiaja sie kłopoty w związku to patrzy juz na to wszystko nie tylko pod wlasnycm kątem ale i dziecka. Mozliwe ze gdyby nie było tej trzeciej osoby to olał by to od razu, a tak zawsze jeszcze sproboje cos naprawic, chocby przez wzgląd na tego brzdaca.
Zapisane
duende
Moderator
Użytkownik
*****
Wiadomości: 96



« Odpowiedz #13 : 16-04-2009, 10:15:50 »

Monisiu może mam zupełnie inne podejście do tego bo nie mam dziecka , nie mam męża ale byłam trochę z drugiej strony i widziałam jak faceci czasami "ratują " małżeństwo dla własnej wygody - żeby ludzie nie gadali, żeby dziecko miało oboje rodziców itd i  niby chcą , niby próbują ale jeżeli chodzi o inną kobietę nie potrafią zrezygnować ani z jednej ani z drugiej więc tu kobiety muszą być mądrzejsze i zrezygnować któraś musi- i właśnie często tak bywa że żona walczy próbuje ratować a pan Piotruś i tak robi swoje tylko w większej tajemnicy Uśmiech dlatego uważam że jeżeli jest prawdziwa miłość - facet czy kobieta nie ma prawa wręcz ochoty na coś innego ...a jak ma to niech skończy jedno i nie zawraca tyłka Mrugnięcie
pozdrawiam wiosennie:)
Zapisane

Prettiest mess you've ever seen...Mrugnięcie
iwa
Użytkownik
**
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #14 : 16-04-2009, 20:02:38 »

No,no Duende!! Szok czy Ty coś wiesz o Piotrusiu? Mrugnięcie Wydawało mi się,że wszystko mam pod kontrolą Duży uśmiech
Zapisane

iwa
Strony: [1] 2
Drukuj
Skocz do: